23 listopada 2012

The most wonderful day of the year.




Wspólna Wigilia?

Moja rodzina jest raczej konserwatywna i zamknięta. Mam na myśli tę najbliższą, z którą spędzam najwięcej czasu. Domowników. Członkowie są tradycjonalistami i nie chętnie wprowadzają jakiekolwiek zmiany. Przez ostatnie dwa lata chcąc nie chcąc musieli się przyzwyczaić, ponieważ w moim życiu pojawiła się bardzo ważna osoba, a co za tym idzie – wiele rzeczy uległo zmianom.

7 listopada 2012

Dreamcatcher.



Nie lubię ograniczonych ludzi. Naprawdę nie lubię. Takich, do których nie docierają żadne argumenty, którzy myślą, że pozjadali wszystkie rozumy i ich opinia jest jedyna, najlepsza i niepowtarzalna. I nie mylcie tego z pewnością siebie, bo to nie ma nic wspólnego z rzeczą, o której mówię. Wręcz przeciwnie, określiłabym to może jako próbę wyleczenia się z kompleksów? Tak, prędzej coś w tym stylu.

23 października 2012

Kindle.


Jeszcze nie tak dawno temu wychodziłam z założenia, że za nic na świecie nie przerzucę się na czytnik ebooków. Książka w formie papierowej to jest książka, a nie jakieś dziwne urządzenie. Gdzie zapach świeżego druku, gdzie przerzucanie kartek? Nie wyobrażałam sobie z tego zrezygnować. Cóż, w obecnej chwili muszę powiedzieć, że już prawie zrezygnowałam. Jasne, nadal kupuję książki w formie papierowej, bo moje uzależnienie nie zna granic, ale biorąc pod uwagę liczbę czytanych przeze mnie pozycji - jest to już niewielki procent.

17 października 2012

Dwoje do poprawki.


Nie ukrywam, że bałam się idąc do kina na ten film - te starsze produkcje, z naszymi ulubionymi aktorami wielokrotnie okazują się lepsze, niż bieżące. A nie chciałam, żeby zniszczył się mój obraz cudownej Meryl Streep i Tommy'ego Lee Jones'a, więc miałam sporo obaw. Jednak byłam bardzo pozytywnie zaskoczona i muszę przyznać, że dawno nie wyszłam aż tak zadowolona z kina.