Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
16 stycznia 2013
O leniwym Mikołaju słów kilka.
Czy tylko mój Mikołaj jest tak niesamowicie leniwy? Od kilku lat znajduję pod choinką tylko słodycze i koperty. Zero kreatywności, zero starań, by zadowolić obdarowaną osobę. Takie typowe pójście na łatwiznę. Co tu dużo mówić - nie ukrywam, że niezbyt mi to odpowiada, ale z drugiej strony mogę te środki przeznaczyć na co tylko chcę. I nie obawiam się, że pod choinką znajdę kompletnie nietrafiony prezent.
17 grudnia 2012
Świąteczne pierniczki.
Jak co roku na chwilę przed świętami wzięłam się za przygotowywanie pierniczków. Taka moja mała tradycja, którą lubię pielęgnować. Chętnie też obdarowuję nimi moich najbliższych. Przygotowanie ich zajmuje naprawdę niewiele czasu, pachną niesamowicie w całym domu i przy robieniu nich można się świetnie bawić. Podaję wam jeden z najprostszych przepisów jakie znam, macie jeszcze kilka dni do świąt, więc śmiało możecie je przygotować :)
10 grudnia 2012
Christmas time.
W amerykańskich filmach zawsze podobało mi się to, jak prezentowały się wnętrza domów podczas świąt. Zawsze marzyłam, żeby mój dom wyglądał w podobny sposób. Mam wrażenie, że u nas święta są nieco ponure, że odchodzimy już od tej radości z okazji zbliżających się dni 24-26 grudnia.
4 grudnia 2012
We need a little Christmas.
Ostatnio doszłam do wniosku, że brakuje mi magii świąt Bożego Narodzenia. Przygotowania nie wyglądają już tak jak dawniej, a i sama wieczerza nie jest już tak klimatyczna. Nie wysyłamy kartek z życzeniami tylko krótkie smsy, jemy szybką kolację i często wracamy do swoich spraw. A to nie powinno wyglądać w ten sposób. Stwierdziłam więc, że sama zadbam o klimat. Włączyłam składankę ze świątecznymi piosenkami, wyciągnęłam wstążki, kartki, kleje i inne niezbędne rzeczy do stworzenia kartek i wzięłam się do pracy.
23 listopada 2012
The most wonderful day of the year.
Wspólna Wigilia?
Moja rodzina jest raczej konserwatywna i zamknięta. Mam na myśli tę najbliższą,
z którą spędzam najwięcej czasu. Domowników. Członkowie są tradycjonalistami i
nie chętnie wprowadzają jakiekolwiek zmiany. Przez ostatnie dwa lata chcąc nie
chcąc musieli się przyzwyczaić, ponieważ w moim życiu pojawiła się bardzo ważna
osoba, a co za tym idzie – wiele rzeczy uległo zmianom.
31 grudnia 2011
So this is Christmas.
Przed świątecznie, z lekkim opóźnieniem. Napisane, czekało w szkicach, ale nie miałam kiedy opublikować. Wybaczcie.
Nie czuję magii tych świąt. Kompletnie. Ani trochę. Próbuję je w sobie obudzić na wiele sposobów - prezenty już zakupione, piętrzą się pięknie zapakowane w kolorowy, świąteczny papier na moim biurku. Wczoraj upiekłam pierniczki, pachniały w całym domu, w gruncie rzeczy są całkiem smaczne. Świąteczne piosenki też niespecjalnie na mnie działają, wierzę jeszcze w magię choinki i Love Actually, mam nadzieję, że to chociaż sprawi, że poczuję święta. Muszę jeszcze ozdobić świątecznie swój pokój, jakieś lampki, mała choinka czy chociażby jemioła pod sufitem, zobaczymy. Zdecydowanie brakuje mi śniegu, on jednak sprawia, że klimat świąt jest bardziej wyczuwalny, namacalny.
Nie mam jeszcze jakichś konkretnych planów na Sylwestra, nie mam pojęcia co będziemy robić. W tym roku wszystko jest jakieś takie... Niezorganizowane? Wszystko jest jedną wielką niewiadomą. Nawet jeszcze nie wiem, o której godzinie jest jutro Wigilia, co w gruncie rzeczy jest całkiem ciekawe.
Mam ochotę usiąść w spokoju, włączyć jakiś film i nadrobić zaległości w serialach z kubkiem herbaty w dłoniach, jednak raczej nie będzie mi to dane, zaraz po świętach zaczynam serię kolokwiów i egzaminów i do tego wypadałoby coś w końcu zrobić.
Nie czuję magii tych świąt. Kompletnie. Ani trochę. Próbuję je w sobie obudzić na wiele sposobów - prezenty już zakupione, piętrzą się pięknie zapakowane w kolorowy, świąteczny papier na moim biurku. Wczoraj upiekłam pierniczki, pachniały w całym domu, w gruncie rzeczy są całkiem smaczne. Świąteczne piosenki też niespecjalnie na mnie działają, wierzę jeszcze w magię choinki i Love Actually, mam nadzieję, że to chociaż sprawi, że poczuję święta. Muszę jeszcze ozdobić świątecznie swój pokój, jakieś lampki, mała choinka czy chociażby jemioła pod sufitem, zobaczymy. Zdecydowanie brakuje mi śniegu, on jednak sprawia, że klimat świąt jest bardziej wyczuwalny, namacalny.
Nie mam jeszcze jakichś konkretnych planów na Sylwestra, nie mam pojęcia co będziemy robić. W tym roku wszystko jest jakieś takie... Niezorganizowane? Wszystko jest jedną wielką niewiadomą. Nawet jeszcze nie wiem, o której godzinie jest jutro Wigilia, co w gruncie rzeczy jest całkiem ciekawe.
Mam ochotę usiąść w spokoju, włączyć jakiś film i nadrobić zaległości w serialach z kubkiem herbaty w dłoniach, jednak raczej nie będzie mi to dane, zaraz po świętach zaczynam serię kolokwiów i egzaminów i do tego wypadałoby coś w końcu zrobić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



